Banki biorą klientów na przeczekanie i liczą na przedawnienie roszczeń wartych miliardy. Trzeba działać, aby nie stracić pieniędzy!

Miliardy, o których kredytobiorcy zapomnieli i praktyki naruszające interesy konsumentów

Kolejny raz banki udowadniają, jak wielkie korzyści zawdzięczają braku wiedzy i niedoinformowaniu swoim klientów. Praktyki naruszające interesy konsumentów funkcjonują na rynku finansowym od lat i niestety normą jest, że dopóki konsument sam nie upomni się o swoje prawa i pieniądze, banki z własnej inicjatywy nie podejmą żadnych działań.

O czym tym razem mowa? Oczywiście o pobieranych prowizjach i prawie do ich proporcjonalnego rozliczenia w przypadku wcześniejszej spłaty zobowiązania kredytowego/ pożyczkowego[1] dokonanej przez konsumentów.

[1]W celach ujednolicenia nazewnictwa w dalszej części artykułu stosować będę unifikację pojęć, niemniej jednak wskazane przepisy prawa dotyczyć będą zarówno umów kredytów gotówkowych zawartych na cele konsumencie, jak i umów pożyczek gotówkowych zawartych przez konsumentów.

Ważne wyroki TSUE i Sądu Najwyższego

W dniu 19 września 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Lexitor Sp. z o.o. przeciwko Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo-Kredytowej im. F. Stefczyka, mBank S.A. oraz Santander Consumer Bank S.A. C-383/18 wydał przełomowy wyrok, umożliwiający konsumentom rozliczenie kosztów kredytu adekwatnie do czasu trwania zawartej umowy kredytowej. W treści wyroku Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że

„Konsument ma prawo do wypełnienia zobowiązań określonych w umowie kredytu przed czasem ustalonym w umowie. W tym przypadku zgodnie z prawem przewidzianym w państwie członkowskim, konsument ma prawo do słusznego zmniejszenia całkowitego kosztu kredytu”.

Oznacza to, że w przypadku przedterminowej spłaty kredytu konsumenckiego, kredytobiorcy należy się proporcjonalny zwrot poniesionych kosztów.

Co istotne po wydaniu wyroku TSUE, w przedmiocie zagadnienia dotyczącego kosztów kredytu konsumenckiego wypowiedział się również Sąd Najwyższy. Po zbadaniu zagadnienia „czy prowizja za udzielenie kredytu konsumenckiego jest kosztem dotyczącym całego okresu obowiązywania umowy, który w przypadku spłaty kredytu przed terminem określonym w umowie ulega obniżeniu na podstawie art. 49 ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz.U. Nr 126, poz. 715 ze zm.) o okres, o który skrócono czas obowiązywania umowy, czy też kosztem, który nie dotyczy okresu obowiązywania umowy?”​

W dniu 12 grudnia 2019 roku Sąd Najwyższy wydał uchwałę sygn. akt III CZP 45/19 o interpretacji zbieżnej z treścią orzeczenia TSUE. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego przewidziane w art. 49 ust. 1 u.k.k. uprawnienie konsumenta do obniżenia całkowitego kosztu kredytu w przypadku jego spłaty w całości przed terminem określonym w umowie obejmuje także prowizję za udzielenie kredytu.

Analizując oba orzeczenia można wywnioskować, że nawet jeśli bank pobrał jednorazową prowizję przy uruchomieniu kredytu a ty spłaciłeś kredyt wcześniej niż wskazywał to harmonogram, to skoro prowizja za udzielenie kredytu jest kosztem zależnym od okresu obowiązywania umowy, wówczas bank musi Ci zwrócić proporcjonalną część prowizji o jaką został skrócony okres kredytowania wynikły z dokonania całkowitej wcześniejszej spłaty kredytu!

Mimo tego, że orzeczenia TSUE oraz Sądu Najwyższy wyraziły jednoznaczny pogląd, że banki, SKOKi oraz pożyczkodawcy muszą się rozliczać z prowizji z klientem po dokonaniu wcześniejszej spłaty, to banki nadal tego nie robiły. Przez wiele miesięcy od orzeczenia TSUE banki nadal odmawiały klientom rozliczania się z proporcjonalnej części prowizji wskazując w szczególności, że prowizja była jednorazowym kosztem, uzasadniającym poniesione przez bank koszty przygotowania oferty, co jednoznacznie wskazuję, iż nie jest to koszt powiązany z okresem kredytowania. Dodatkowo banki chcąc zaoszczędzić na całej sprawie stosowały swoje sposoby na kalkulowanie wielkości dokonywanych zwrotów, które nijak się miały do zasady proporcjonalnego zwrotu prowizji. Np. Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo- Kredytowa im. Stefana Stefczyka przez pewien okres stosował swoją autorską metodę wyliczania kwoty zwrotów prowizji, którą nazywał metodą ważoną. BNP Paribas Bank Polska S.A. uważał przez wiele miesięcy, że zwrot należy się tylko osobą które dokonują całkowitej spłaty po dacie 19 września 2019 roku (zatem dopiero po wyroku TSUE). W pozostałych sytuacjach odmawiał dokonania zwrotu. Co ciekawe w sprawach dotyczących umów zawartych po 2019 roku powoływał się natomiast na problem wykładni językowej art. 49 ust. 1 u.k.k., tym samym kreując kolejne argumenty, aby odmówić proporcjonalnego rozliczenia umowy. Kolejnym przykładem może być także Nest Bank S.A., który przez wiele lat nie chciał rozliczać się z klientami z wysokich prowizji, które wypacał pośrednikom kredytowym.

Po przyjęciu powyższych praktyk przez banki, UOKiK wielokrotnie interweniował i nakładał sankcje na banki oraz pożyczkodawców, aby te rozliczały się z klientami z należnych im pieniędzy. Pomimo tego, wielu klientów w latach 2018-2020 dostało odmowne decyzje od banków. Szacuje się, że nawet kilkadziesiąt milionów złotych nie zostało wówczas klientom wypłaconym a klienci po uzyskaniu odpowiedzi odmownej i zwięzłego uzasadnienia, odpuścili te sprawy.

Także Rzecznik Finansowy obserwując praktykę podmiotów finansowych w zakresie błędnej interpretacji przepisów ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, także przedstawił swoje stanowisko, iż

w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego następuje obniżenie wszystkich kosztów takiego kredytu, niezależnie od ich charakteru i niezależnie od tego, kiedy koszty te zostały faktycznie poniesione przez kredytobiorcę, z tymże redukcja ta ma charakter proporcjonalny, tj. odnosi się do okresu od dnia faktycznej spłaty kredytu do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie.”

Podkreślił również, iż pomimo wyroków i wielokrotnych wcześniejszych wystąpień Rzecznika Finansowego nie wszyscy kredytodawcy dostosowali swoje praktyki do stanu zgodnego z obowiązującym prawem.

Nieuczciwość banków i łatwowierność konsumentów

Zdaniem eksperta finansowego Krzysztofa Szymańskiego banki są winne konsumentom miliardy złotych! –

„Od lat działając na rynku finansowym w Polsce, w 2019 roku dokonałem przybliżonych szacunków, jaką kwotę banki mają zwrócić konsumentom w przypadku dokonania przez nich wcześniejszej spłaty kredytu. Po wyroku TSUE we wrzeniu 2019 roku oszacowaliśmy, na podstawie danych dostępnym raportów BIK, takich jak średniej długości trwania kredytu, ilość udzielonych kredytów, oraz po przyjęciu średniej rynkowej prowizji i otrzymaliśmy wynik, że banki będą musiały zwrócić klientom 5-8 mld zł. Suma okazała się astronomiczna. Niestety banki nigdy nie rozliczyły się ze wszystkimi klientami z należnych im pieniędzy. Niektóre z banków zapłaciła część środków po wezwaniu do zapłaty wysłanych przez klientów, część rozliczyła prowizję dopiero po pozytywnym wyroku sądowym. Jednak w przypadku wielu kredytobiorców nadal wie wiedzą oni o istnieniu pieniędzy, które im się należą.”

Najczęściej klienci, którzy nie mają takiej świadomości, to klienci, którzy w przeszłości konsolidowali swoje kredyty gotówkowe. Często przy tym nie byli świadomi, jak ten mechanizm działa, bo ich sytuacja właściwie niewiele się zmieniała po dokonaniu konsolidacji.  Najczęściej zamiana kilku kredytów na jeden większy oznaczała w teorii jedną mniejszą ratę na tych samych zasadach. W praktyce jednak oznaczało to, że te wcześniejsze umowy kredytowe zostały wcześniej spłacone i powinny zostać proporcjonalnie do tego skrócenia rozliczone. Czy banki to robiły? Oczywiście, że nie. Co więcej przy konsolidacji umów niejednokrotnie naliczały kolejną prowizję za zawarcie umowy.

„Powszechną praktyką w bankach była zamiana starego kredytu na nowy. Pracownicy bankowi byli naciskani przez szefostwo, aby generować nową sprzedaż bez względu na dobro klienta. Działo się tak zwłaszcza przed wydaniem tzw. małego TSUE. Banki wtedy nie dokonywały zwrotów prowizji przy skarceniu okresu, a więc zamiana kredytu na kolejny powodowała naliczanie kolejnej prowizji. Często klient decydował się na tego typu zabieg, bo jego rata kredytu malała. Ale nie działo się to z powodu, że bank proponował tańszy kredyt tylko dlatego że banki wydłużały okres spłaty. Ponad 10 lat temu banki udzielały kredytów do 5 lat. Później zaczęły udzielać nawet na 10 i 12 lat. Wielu konsumentów nie posiadała świadomości, jak wydłużenie okresu wpływa na sumę kosztów kredytu a decyzje podejmowali tylko i wyłącznie dlatego, ponieważ rata była niższa. Ten trik powodował, że klient nie był w stanie spłacić kredytu a bank zarabiał na rolowaniu kredytów krocie.”

mówi były pracownik jednego z czołowych banków komercyjnych w Polsce.

Szacuję się, że przez takie działania nawet połowa środków, które banki powinny zwrócić klientom nigdy do nich nie trafiła. Czyli na kontach banków znajduje się nawet kilka miliardów złotych o których klienci już zapomnieli lub nie wiedzieli.

Co prawda było część kredytobiorców, którzy upomnieli się o prawidłowe rozliczenie zamkniętego kredytu i tym samym o zwrot należnych im pieniędzy, ale niestety banki w przeważających przypadkach odmawiały dokonania zwrotu. Najczęściej interpretowały prawo na swoją korzyść mimo, że Rzecznik Finansowy już w 2016 roku wydał istotny pogląd, wskazując że art. 49 u.k.k. należy interpretować w taki sposób, aby w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu nastąpiło proporcjonalne obniżenie wszystkich kosztów takiego kredytu, niezależnie od ich charakteru i niezależnie od tego, kiedy koszty te zostały faktycznie poniesione przez kredytobiorcę.

Zdaniem Rzecznika Finansowego:

także treść przepisu art. 52 u.k.k. jest jasna i nie budzi wątpliwości interpretacyjnych, stąd też z dużym niepokojem przyjmuje praktykę podmiotów w tym przedmiocie. Zgodnie z brzmieniem tego przepisu „kredytodawca jest zobowiązany do rozliczenia z konsumentem kredytu w terminie 14 dni od dnia dokonania wcześniejszej spłaty kredytu w całości”. Rozliczenie takie powinno nastąpić automatycznie, bez konieczności składania przez konsumenta dodatkowych wniosków czy reklamacji. W przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu, a obniżenie to dotyczy również takich kosztów jak prowizja lub opłata przygotowawcza. Gdyby zatem podmioty rynku finansowego prawidłowo realizowały swoje zobowiązania wobec klientów i stosowały się do przepisów powszechnie obowiązujących, a w tym respektowały orzeczenia TSUE i wykładnię zawartą w orzeczeniach Sądu Najwyższego, konsumenci nie byliby narażeni na konieczność podejmowania złożonych działań, a w tym w szczególności składania reklamacji, występowania z wnioskami o podjęcie interwencji, czy wreszcie dochodzenia roszczeń na drodze sądowej. Wszystko to sprawia, że praktyki rynkowe kredytodawców w przedmiotowym zakresie Rzecznik ocenia jako nieuczciwe.”

Powołując się na wskazane powyżej przepisy istotnym jest, że skutki jakie wynikają z art. 49 u.k.k., powstają z mocy prawa- ex lege. Z dniem dokonania przedterminowej spłaty dochodzi bowiem do zmiany treści stosunku prawnego wiążącego strony, konsumenta i banku. Kredytobiorca przestaje być zobowiązany do dalszego  uiszczenia świadczeń, o których mowa powołanym przepisie takich jak np. odsetki czy prowizje, a które naliczane by były za okres od dnia rzeczywistej spłaty do określonego w treści umowy ostatecznego terminu do spłaty kredytu. Oczywiście gdyby umowa dalej obowiązywała. Co więcej, nawet jeżeli kredytobiorca uprzednio uiścił już te świadczenia na rzecz kredytodawcy (verba legis: „poniósł je przed tą spłatą”), co najczęściej ma miejsce w przypadku prowizji za udzielenie kredytu, wówczas w niniejszym zakresie odpada podstawa prawna świadczeń, a kredytodawca (bank) jest zobowiązany do ich zwrotu na rzecz kredytobiorcy (art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 49 ust. 1 in fine u.k.k.). W obu przypadkach skutkiem jest redukcja kosztów kredytu proporcjonalnie do okresu obowiązywania zobowiązania.

Unormowanie przedmiotowego prawa ex lege ma za zadanie lepiej chronić konsumenta i maksymalnie zmniejszać skutki negatywnych konsekwencji niskiej świadomości i niedoinformowania klientów banków o swoich prawach. W teorii konsument nie musi składać reklamacji, czy kierować sprawy na drogę postępowania sądowego aby skorzystać z proporcjonalnego rozliczenia kosztów kredytu w związku ze wcześniejszą spłatą zobowiązania kredytowego. Prawo to wynika wprost z obowiązujących przepisów. W praktyce jednak banki udowodniły już wielokrotnie, że przepisy te zazwyczaj niestety nijak się mają do ich doborowego wypełniania.

 

Jak ocenić, czy należą nam się pieniądze oraz jaka kwota?

Mając na uwadze tak jednolite stanowisko, zarówno wynikające wprost z przepisów prawa, wyroku TSUE, interpretacji Sądu Najwyższego, ale również stanowiska Prezesa UOKiK i Rzecznika Finansowego, warto zweryfikować swoje umowy kredytowe lub swój raport BIK i sprawdzić czy w Naszym przypadku Bank także jest Nam winny pieniądze. W pierwszej kolejności należy sprawdzić, czy bank prawidłowo rozliczył Naszą umowę z związku z jej spłatą przed terminem, a jeżeli nie, to jaką kwotę bank jest Nam dłużny.

Co istotne, wielu konsumentów nie pamięta już, jakie kredyty gotówkowe na przestrzeni ostatnich lat posiadali. Nawet jeżeli tak jest, nic nie szkodzi. Najprościej możesz to zweryfikować na podstawie wspomnianego wcześniej raportu BIK. Raport BIK można pobrać np. przez stronę BIK.pl Składając wniosek, należy wypełnić wszystkie dane, następnie dokonuje się przelewu weryfikacyjnego, celem uwierzytelnienia wskazanych danych osobowych, po tym raport BIK pojawia się na Twoim koncie. W razie problemów pomocy udzieli Ci konsultant na infolinii.

Po wygenerowaniu raportu lub zebraniu dokumentacji wykazującej datę zawarcia i datę spłaty poszczególnych zobowiązań kredytowych, należy obliczyć jaka część pobranej prowizji przysługuje do zwrotu.

Stosownie do art. 49 u.k.k, aby prawidłowo wyliczyć proporcjonalną kwotę do zwrotu, należy wziąć pod uwagę stosunek czasu, o jaki skrócono okres naliczania danego świadczenia, do okresu, na który naliczono dane świadczenie zgodnie z umową o kredyt gotówkowego. Następnie wyliczoną proporcję odnosi się do wysokości pobranego świadczenia pieniężnego- np. wysokości pobranej prowizji lub opłaty przygotowawczej, wskazanego w treści umowy kredytowej.

Warto się jednak spieszyć, ponieważ część roszczeń może ulec przedawnieniu! O zwrot prowizji można ubiegać się w okresie maksymalnie 10 lat od chwili dokonania wcześniejszej spłaty, to może się okazać, że wiele roszczeń już się przedawniło. Sytuacja tyczy się wielu kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt po 18 grudnia 2011 roku i spłacili go przed czasem wyznaczonym w umowie terminem. Ponadto należy pamiętać, że 10 letni termin przedawnienia dotyczy tylko umów zawartych przed nowelizacją kodeksu cywilnego, czyli przed 09 lipca 2018 roku, wówczas termin przedawnienia został skrócony do lat sześciu a dla roszczeń o świadczenia okresowe, jak chociażby odsetki – do lat trzech.

 

Napisz do mnie!

Dlatego jeżeli chcesz sprawdzić czy zwrot Ci się należy i w jakiej wysokości, albo potrzebujesz pomocy, ponieważ Bank odmówił rozliczenia Twojej umowy kredytowej lub wyliczył błędną kwotę dokonywanego zwrotu, napisz do mnie już teraz i trać kolejnych miesięcy.

Aby uzyskać darmową konsultację i  dokładne wyliczenia, ale przede wszystkim,  aby nie dać się oszukać bankom, wyślij swój raport BIK na adres zwroty@krzysztofszymanski.pl a my na podstawie przesłanego raportu BIK, wskażemy w przypadku których umów należy Ci się zwrot pieniędzy i podpowiemy co zrobić dalej!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *